Iść w góry, by patrzeć i słuchać.
Odpoczynek zwykle kojarzy się z błogim „nic nie robieniem”. Trzeba przyznać, że taki sposób regeneracji zmęczonego ciała i umysłu przez pewien czas daje zadowolenie. Jednak dość szybko wkrada się nuda. Nie bez przyczyny wielu specjalistów zachęca do poszukiwania i praktykowania aktywnych form wypoczynku. Właśnie taki tydzień wakacji zaproponowała i w te wakacje parafia pw. Wniebowzięcia NMP w Szczecinie Dąbiu.

Już we wrześniu 2015 r. przygotowany został program wycieczki w Tatry Polskie i Słowackie dla ministrantów, uczniów szkoły podstawowej, gimnazjalnej i średniej. Dzięki współpracy z rodzicami ministrantów i ofiarnymi sercami darczyńców udało się przygotować piękne wieńce adwentowe, z których dochód został przeznaczony na dofinansowanie wyjazdu na wycieczkę i Światowe Dni Młodzieży. Do pełnienia roli opiekunów uczestników wyjazdu zostały zaproszone p. Monika Pieniak, p. Elżbieta Rutkowska, p. Marzena Danowska. Do wycieczki dołączyli młodzi z parafii pw. Najświętszego Zbawiciela pod opieką ks. Pawła Korduli. Całe grono opiekunów wcześniej ze sobą współpracowało w Zespole Szkół Nr 2 im. Władysława Orkana, więc tym łatwiej było nawiązać kontakt i znaleźć wspólny język. Swoją obecnością wspierał nas p. Wacław – ojciec ks. Łukasza Wdowczyka.
Papież Franciszek podczas ŚDM powiedział w rozmowie z biskupami : ” Jako chłopiec znałem niektórych kapłanów: był to czas, kiedy konfesjonał był bardziej popularny niż teraz, godzinami słuchali spowiedzi lub przyjmowali w biurze parafialnym, słuchając tych samych rzeczy... ale z cierpliwością. Jeszcze trzeba wspomnieć o zabieraniu młodych na wieś, w góry… Pomyślcie o Janie Pawle II, co robił ze studentami? To prawda, nauczał, ale potem szedł z nimi w góry! Bliskość. Wysłuchiwał ich, przebywał z młodymi ...”(za Gość Niedzielny 34/2016) To okazja do poznawania serc, myśli, potrzeb, przekonań młodych ludzi, aby być dla nich Dobrymi Pasterzami, towarzyszami w drodze wiary, w drodze życia do pełni osobowości, do troski o dobro własne, ale i innych. Do relacji z Bogiem, a do spotkania z Nim.
Po Światowych Dniach Młodzieży, 2 sierpnia br. z Bożym błogosławieństwem, ponad 50 osób ruszyło  autokarem w stronę Zakopanego w tygodniową przygodę na górskich szlakach. 3 sierpnia przywitaliśmy Tatry wjazdem kolejką linową na Gubałówkę. Następnie  przemierzyliśmy drogę na  Butorowy Wierch, by stamtąd zjechać wyciągiem krzesełkowym. Pokłoniliśmy się Pani Fatimskiej w sanktuarium na Krzeptówkach oraz modlitwą otoczyliśmy leżących zasłużonych dla Zakopanego na cmentarzu na Pęksowym Brzysku. Rekonesans na Krupówkach, a potem spacer pod Wielką i Małą Krokiew zakończyły pierwszy dzień. Nocleg i smaczne wyżywienie w znajomym już miejscu u p. Marii Stachoń dawały spokojne schronienie i możliwość wypoczynku po całodziennym zmęczeniu fizycznym.
4 sierpnia Tatry Słowackie odsłaniały nam swoje tajemnice. Przewodnik p. Rajmund poprowadził nas do Doliny Kieżmarskiej. Stąd roztaczał się widok na najwyższe szczyty: Mały Kieżmarski, Łomnica, Durny Szczyt, Baranie Rogi, wgląd do 4 zawieszonych nad Kiezmarską Doliną mniejszych dolin polodowcowych widok z bardzo bliska na ok. 1000 metrową pionową ścianę Małego Kieżmarskiego Szczytu, stanowiącą jeden z najpopularniejszych obiektów wspinaczkowych w Tatrach.

    Planem na 5 sierpnia była trasa ze Starego Smokowca nad Wielicki Staw (przy nim schronisko Śląski Dom). Znaleźliśmy się u wrót Doliny Wielickiej i u stóp Gerlacha nad Stawem Wielickim. Widzieliśmy Wielki Staw Batżyzowiecki. Wędrowaliśmy u stóp Masywu Gerlacha wchodząc po drodze na szczyt Suchego Wierchu, a następnie schodząc do Tatrzańskiej Polanki.
    W programie nigdy nie brakuje czasu na relaks w innej formie. Zakopiański Aquapark to niewątpliwie przyjemne miejsce odpoczynku, zabawy i integracji. 6 sierpnia przyniósł uczestnikom wycieczki jego atrakcje. 3 godziny wodnego szaleństwa idealnie pasowały do aury, jaka tego dnia zgotowało tatrzańskie niebo.
Poniedziałek, 7 sierpnia wraz z p. Adrianem – przewodnikiem górskim i ratownikiem GOPR-u przemierzaliśmy, wzajemnie się wspierając Tatry Słowackie. Swoje bogactwo odsłoniła przed nami Jaskinia Bielańska (Belianska jaskyňa). Jest jedną z najczęściej odwiedzanych udostępnionych jaskiń na Słowacji. Oprócz dziwacznych form skalnych jest znana dzięki bogactwu występowania kalcytowej sintrowej ornamentyki. Na trasie jest 860 schodów. Zwiedzanie zajmuje około 70 minut. Temperatura powietrza waha się od  5 do 6,3°C. Znajdują sie w niej naciekowe wodospady oraz pagodowe stalagmity, jeziorka i inne interesujące formy jaskiniowych ozdób. Jednym z przystanków podczas trasy zwiedzania jest Śpiewalnia - Hudobná sieň, którą tak nazwano dzięki dźwiękom, jakie wydają kropelki spadającej wody na powierzchnię jeziorka. W tej sali, z powodu wyśmienitych warunków akustycznych, są organizowane koncerty muzyki poważnej. Następnie celem był Hrebionek, Wodospady Zimnej Wody.
    Wielu turystów wybrało Zakopane na miejsce swego odpoczynku, co wyraźnie było widać na ulicach i miejscach tak popularnych, czy wręcz kultowych jakim jest Morskie Oko i kolejki stojących samochodów. Stąd 8 sierpnia - ostatniego dnia pobytu w Tatrach - ruszyliśmy do Doliny Kościeliskiej przechodząc przez Jaskinię Mroźną docierając malowniczą drogą do schroniska Pod Ornakiem.
    Powrót do domu 9 sierpnia ubogacony był zwiedzaniem Krakowa. Jeszcze kilka dni wcześniej tętnił życiem, młodością milionów pielgrzymów, a teraz nieco ospały zapraszał bogactwem swej historii na Wawelu i Starym Mieście. Wieczorem utrudzeni, ale jakże zadowoleni zajęliśmy miejsca w autokarze, aby nad ranem 10 sierpnia szczęśliwie dotrzeć do domów.
Św. Jan Paweł II kochał wędrówki górskie. Przemierzanie wielokilometrowych tras pomaga realnie sprawdzić własne możliwości, uczy rozkładania sił, współpracy, pokonywania lenistwa, nawyków, wygodnictwa. Uczy zaradności, organizacji i przewidywania. Jest szkołą mocnego charakteru, hartuje ducha, daje siły duchowe i tężyznę fizyczną. Początkowe niewygody zastępuje satysfakcją z osiągniętych celów i pokonanych trudności. Nieporadność uczy pokonywać wytrwałością i proszeniem o pomoc bardziej doświadczonych i wytrwalszych. Nagrodą jest dobre samopoczucie, ogólne dotlenienie, bogactwo niezwykłych widoków, piękno i potęga przyrody. Z tego doświadczenia może rodzić się spontanicznie wdzięczność do Autora tego piękna, pokora wobec Jego wielkości i mądrości. Rodzi się pokój ducha i radość. Tym zostaliśmy obdarowani.

Opracowała: Marzena Danowska